wykres
Case study

Budowanie widoczności w sieci – case study sklepu z artykułami do wnętrz

Budowanie widoczności w sieci – case study sklepu z artykułami do wnętrz

W świecie e-commerce, a szczególnie w branży dekoracji wnętrz, estetyka produktu to tylko połowa sukcesu. Nawet najpiękniejsze produkty nie znajdą nabywców, jeśli nikt ich nie zobaczy. Przed takim wyzwaniem stanął jeden z naszych klientów, którego sklep posiadał ogromny potencjał, ale znikał w cieniu konkurencji.

Poniżej przedstawiamy szczegółową drogę, jaką przeszliśmy, aby zmienić architekturę informacji, oczyścić profil linkowy i wdrożyć strategię, która trwale zwiększyła ruch organiczny i wzrost słów kluczowych w TOP 10.

wykres

1. Audyt SEO – diagnoza stanu faktycznego i ukryty potencjał

Każde skuteczne pozycjonowanie sklepu internetowego zaczynamy od fundamentów. W przypadku naszego klienta, kompleksowy audyt SEO ujawnił szereg krytycznych błędów, które hamowały wzrosty mimo obecności wartościowych produktów w ofercie.

Do najważniejszych problemów należały:

  • Błędy optymalizacji on-page: Brakujące atrybuty ALT (kluczowe w branży wizualnej, jaką są lustra), nieoptymalne meta title oraz meta description, które nie zachęcały do kliknięcia.
  • Chaos w nazewnictwie: Produkty posiadały nazwy techniczne, które nie odpowiadały temu, jak klienci wpisują zapytania w Google.
  • Toksyczny profil linków: Wykryliśmy nienaturalne linki zwrotne, które mogły narażać domenę na algorytmiczne kary.
  • Niewykorzystana struktura: Drzewo kategorii było zbyt płaskie, co uniemożliwiało pozycjonowanie się na konkretne typy produktów.

2. Wdrożenie poprawek technicznych – fundament pod wzrosty

Po zidentyfikowaniu błędów przeszliśmy do fazy naprawy. Optymalizacja on-page nie polegała jedynie na „uzupełnieniu pól”, ale na zaprojektowaniu doświadczenia użytkownika zgodnego z robotami Google.

Uporządkowaliśmy strukturę nagłówków (H1–H3) oraz zoptymalizowaliśmy nazewnictwo produktów, zamieniając kody producenta na frazy o wysokim potencjale wyszukiwania. Kluczowym elementem była rozbudowa drzewa kategorii. Dla każdej z nich przygotowaliśmy:

  • Krótki opis (nad listą produktów): Skupiony na UX i szybkim wprowadzeniu klienta.
  • Długi opis (pod listą produktów): Rozbudowany merytorycznie, nasycony frazami kluczowymi, budujący kontekst dla wyszukiwarki.

3. Architektura przekierowań – 301 i 302 pod kontrolą

W trakcie porządkowania struktury adresu URL, niezbędna była precyzyjna praca nad architekturą przekierowań. W e-commerce to moment krytyczny, błędy w tym obszarze prowadzą do utraty wypracowanej mocy podstron.

Wdrożyliśmy stałe przekierowania 301 dla nieistniejących już produktów oraz zmienionych adresów kategorii, eliminując błędy 404. Dzięki temu „moc” została poprawnie przetransferowana na nową, zoptymalizowaną strukturę, co pozwoliło uniknąć spadków widoczności w trakcie transformacji sklepu.

4. Budowa autorytetu: Selektywny link building

W naszej agencji wierzymy w jakość, a nie ilość. Strategia link buildingu dla klienta z branży dekoracyjnej opierała się na dwóch filarach:

  1. Marketing szeptany: Działania w naturalnych wątkach dyskusyjnych na forach wnętrzarskich, gdzie budowaliśmy świadomość marki.
  2. Artykuły sponsorowane na portalach branżowych: Każdy portal, z którym nawiązaliśmy współpracę, przeszedł weryfikację. Analizowaliśmy parametry takie jak Trust Flow, Domain Authority oraz realny ruch organiczny serwisu.

Dzięki temu profil linków klienta stał się naturalny, silny i odporny na aktualizacje algorytmów Google.

5. Content Marketing i strategia Long Tail

Samo pozycjonowanie kategorii to często za mało, by wygrać w nasyconej branży. Aby dotrzeć do klientów na wcześniejszym etapie ścieżki zakupowej, postawiliśmy na długi ogon. Tworzyliśmy na stronie artykuły w sekcji bazy wiedzy. Artykuły eksperckie, które pozwoliły nam wyświetlać się na setki niszowych pytań. To nie tylko zwiększyło ruch, ale zbudowało wizerunek klienta jako eksperta, do którego warto wrócić po zakup.

Analiza widoczności TOP 10

wykres

Pozycjonowanie e-commerce to maraton, a nie sprint. Dzięki kompleksowemu podejściu od technicznego audytu SEO, przez czyszczenie profilu linków, aż po merytoryczny content marketing sklep naszego klienta przestał być jedynie „ładną stroną”, a stał się sprawnie działającą maszyną sprzedażową.

pokój w stylu minimalistycznym
Case study

Jak optymalizacja kampanii pozwoliła zwiększyć miesięczną sprzedaż o 16% u stałego klienta?

Jak optymalizacja kampanii pozwoliła zwiększyć miesięczną sprzedaż o 16% u stałego klienta?

Współpraca trwająca latami łatwo wpada w rutynę, wyniki są stabilne, kampanie działają, a działania marketingowe wydają się „ustawione”. Ten case pokazuje, że właśnie w takim momencie kryje się największy potencjał wzrostu. Nawet bez zwiększania budżetu.

O kliencie

Klient działa w branży wyposażenia i akcesoriów meblowych, oferując szeroki asortyment produktów dla odbiorców indywidualnych i biznesowych.

Nasza współpraca trwa od lat i początkowo koncentrowała się na systematycznym zwiększaniu sprzedaży przy zachowaniu kontroli kosztów. Głównym celem było maksymalne wykorzystanie dostępnego budżetu, bez jego zwiększania, poprzez poprawę efektywności kampanii.

Choć klient nie zgłosił konkretnego problemu, zauważyliśmy przestrzeń do dalszej optymalizacji działań. Punktem wyjścia było pytanie: czy obecne wyniki to rzeczywiście maksimum możliwości?

pokój w stylu minimalistycznym

Rozwiązanie

Zamiast wprowadzać rewolucyjne zmiany, skupiliśmy się na tym, co w długofalowych projektach daje największe efekty, czyli systematycznej optymalizacji opartej na danych.

Pierwszym krokiem była pogłębiona analiza kampanii, nie tylko pod kątem wyników, ale przede wszystkim jakości ruchu. Sprawdziliśmy, które słowa kluczowe realnie generują sprzedaż, a które jedynie „zużywają” budżet bez przełożenia na transakcje.

Następnie przyjrzeliśmy się ścieżce klienta. Zidentyfikowaliśmy momenty, w których użytkownicy odpadają, oraz te, które prowadzą do konwersji. To pozwoliło lepiej dopasować komunikację i kierowanie reklam.

Kolejnym etapem była praca na grupach odbiorców. Zamiast polegać na raz zdefiniowanych segmentach, rozpoczęliśmy ciągłe testowanie nowych grup i wariantów targetowania. To ważne, bo zachowania użytkowników zmieniają się w czasie, a algorytmy wymagają regularnego „korygowania kursu”.

Kluczowe było podejście iteracyjne: test → analiza → wnioski → wdrożenie → ponowny test

Dlaczego właśnie takie działania?

Bo w projektach, które trwają już jakiś czas, największe rezerwy nie leżą w „nowych narzędziach”, ale w lepszym wykorzystaniu już istniejących danych. Zamiast zwiększać budżet, skupiliśmy się na tym, by każda wydana złotówka pracowała efektywniej.

W trakcie realizacji potwierdziło się jedno: kampanii nie da się „ustawić raz”. Nawet dobrze działające grupy odbiorców z czasem tracą skuteczność, a algorytmy wymagają ciągłej optymalizacji. To proces, nie jednorazowe działanie.

Rezultaty

Efekty pojawiły się szybciej, niż można było się spodziewać i co ważniejsze, przebiły dotychczasowe rekordy sprzedaży.

Najlepszy miesiąc w 2025 roku: 303 855 zł
Średnia miesięczna sprzedaż w 2025: 259 726 zł

Po wdrożeniu zmian:

Luty 2026: 318 138 zł
Marzec 2026: 315 459 zł

To oznacza wzrost średniej miesięcznej sprzedaży o 16% (ok. 40 000 zł), bez zwiększania budżetu reklamowego.

Co istotne, nie był to jednorazowy strzał, ale powtarzalny wynik. To pokazuje, że poprawa wynikała ze strukturalnych zmian w kampaniach, a nie sezonowości czy przypadku.

Wnioski

Ten projekt pokazuje, że największe wzrosty często nie wymagają większych inwestycji, tylko lepszego wykorzystania tego, co już działa.

Stała optymalizacja, regularne testy i praca na danych pozwalają odkryć potencjał nawet w kampaniach prowadzonych od lat. Z kolei brak tych działań prowadzi do stopniowego spadku efektywności, często niezauważalnego na pierwszy rzut oka.

Nie istnieje coś takiego jak „gotowa kampania”. Każda wymaga ciągłej pracy i dostosowywania się do zmieniającego się rynku.

Zastanawiasz się, czy Twój budżet marketingowy pracuje tak efektywnie, jak powinien?
Odezwij się, a wspólnie sprawdzimy, gdzie tracisz potencjał i jak go odzyskać.

patryk klimek

Patryk Klimek 

DC Marketerzy
PPC / SEM Manager

łóżko szpitalne
Case study

Marketing dla szpitala – specyfika komunikacji w branży medycznej

Marketing dla szpitala – specyfika komunikacji w branży medycznej

W marketingu medycznym dla szpitala to nie sprzedaż gra pierwsze skrzypce. Tutaj chodzi o coś znacznie trudniejszego, czyli zbudowanie zaufania w sytuacji, w której odbiorca podejmuje kluczowe decyzje w swoim życiu dotyczące swojego zdrowia.

Głównym celem współpracy z jednym ze Szpitali w Polsce od początku było prowadzenie działań wizerunkowych. Nie skupiliśmy się na generowaniu szybkich wyników, tak jak w przypadku e-commerce, ale na budowaniu spójnej komunikacji opartej na realnych wartościach danej placówki medycznej. W praktyce oznaczało to pokazanie Szpitala od wewnątrz: dyrekcji, zespołu, zaplecza medycznego, osiągnięć oraz specjalizacji poszczególnych oddziałów.

łóżko szpitalne

Copywriting medyczny – precyzja na każdym kroku

Copywriting medyczny nie wybacza błędów. W tym przypadku każda treść, czy to na social media czy na stronę internetową, musi być zgodna z prawdą i dodatkowo poparta specjalistyczną wiedzą medyczną. Nie wolno upraszczać tematów medycznych ani interpretować ich „na potrzeby postów”. Nie można też mówić za lekarza czy sugerować rzeczy, które nie mają pokrycia w faktach.

Każda publikowana treść musi być:

  • zgodna z wiedzą medyczną,
  • spójna z realną działalnością placówki,
  • dopasowana do języka specjalistów,
  • przystępna i zrozumiała dla odbiorcy.

 

W tym przypadku skuteczność nie polega na tym, jak atrakcyjnie coś brzmi, tylko czy jest wiarygodne.

Tworzenie treści medycznych – od poznania placówki do momentu publikacji

Jak wygląda tworzenie strategii komunikacji dla branży medycznej?

Praca nad komunikacją zaczyna się od poznania placówki. Nie tylko na poziomie oferty, ale też wartości, struktury i sposobu działania. Kluczowe są rozmowy z klientem oraz zrozumienie, jak funkcjonuje szpital „od środka”.

Na tej podstawie powstaje strategia komunikacji oraz dokumenty kontekstowe (Brand Context), które wyznaczają kierunek działań. Dopiero wtedy zaczyna się właściwa praca nad treściami.

Materiały tworzone są w oparciu o:

  • ustalonej na początku strategii komunikacji,
  • research,
  • informacje ze strony internetowej,
  • dane przekazywane przez szpital,
  • oraz bieżące wydarzenia i tematy zgłaszane przez klienta.

 

To nie jest tworzenie contentu „z głowy”, to praca w oparciu o konkretne informacje i fakty.

Research w marketingu medycznym – klucz do sukcesu

W marketingu medycznym research nie jest dodatkiem, tylko fundamentem całego procesu komunikacji. Każda informacja musi być dokładnie zweryfikowana, a każde sformułowanie zgodne nie tylko z rzeczywistością, ale również z aktualną wiedzą medyczną i zakresem kompetencji placówki.

Dotyczy to:

  • poprawności terminologii,
  • precyzyjnego opisu usług,
  • specjalizacji oddziałów,
  • przebiegu procedur medycznych.

 

Publikowane treści muszą odzwierciedlać faktyczny standard opieki zdrowotnej, dostępne technologie oraz realne możliwości leczenia, bez nadinterpretacji. W praktyce oznacza to konieczność pracy na wielu źródłach: otrzymanych materiałach, konsultacjach z personelem medycznym oraz wytycznych placówki. Nawet pozornie drobna nieścisłość może wpłynąć na odbiór komunikacji, a w skrajnych przypadkach podważyć wiarygodność całej instytucji publicznej.

Tutaj nie ma miejsca na domysły, jest tylko i wyłącznie na fakty.

Wyzwania w komunikacji dla branży medycznej – język, odpowiedzialność i procedury

Jednym z największych wyzwań dotyczących sposobu komunikacji w social mediach dla instytucji publicznej, w tym przypadku dla Szpitala w Polsce, jest zachowanie balansu między językiem specjalistycznym a przystępnością. Styl komunikacji musi być zgodna z żargonem/słownictwem medycznym, ale jednocześnie zrozumiała dla docelowego odbiorcy.

Dodatkowo pojawiają się ograniczenia:

  • brak możliwości stosowania ogólników,
  • zakaz składania obietnic efektów leczenia,
  • konieczność zachowania zgodności z działalnością szpitala,
  • ograniczenia w reklamie usług medycznych wynikające z polskiego prawa,
  • dbałość o oznaczenia i poprawność informacji,
  • transparentność współprac (np. dofinansowania z KPO),
  • ochrona danych pacjentów (RODO),
  • spójność z identyfikacją wizualną i stylem komunikacji.

 

Proces tworzenia treści marketingowych dla placówki medycznej obejmuje również wielopoziomową akceptację, zarówno wewnętrznie w agencji, jak i po stronie klienta. Poprawki przeważnie dotyczą doprecyzowania przekazu lub uzupełnienia kluczowych informacji.

To proces, w którym liczy się dokładność, a nie szybkość.

AI w copywritingu medycznym – wsparcie czy ryzyko?

W pracy nad treściami na social media coraz częściej wykorzystywane są narzędzia AI, które pomagają przyspieszyć proces tworzenia, uporządkować zebrane informacje, generować pomysły oraz przygotować wstępne propozycje copy. W tym przypadku mogą stanowić realne wsparcie dla copywritera medycznego, szczególnie na etapie researchu, strukturyzowania treści czy standaryzowania języka komunikacji.

Jednocześnie w marketingu medycznym nie można traktować sztucznej inteligencji jako całkowicie rzetelnego źródła wiedzy i samodzielnego twórcy finalnych treści. AI nigdy nie zastąpi specjalisty. Może się wydawać, że generowane treści brzmią poprawnie językowo i stylistycznie oraz są spójne ze strategią komunikacji klienta, to jednocześnie mogą zawierać poważne błędy merytoryczne, informacje niezgodne z aktualną wiedzą medyczną czy stanem faktycznym danej placówki.

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić copywriterów medycznych?

Rola copywritera medycznego nie zniknie, wręcz przeciwnie stanie się jeszcze bardziej istotna w branży marketingowej. Sztuczna inteligencja nigdy nie będzie w stanie całkowicie zastąpić człowieka. Nie ma jego kompetencji, doświadczenia, informacji z pierwszej ręki czy też sposoby myślenia. To copywriter i tak ostatecznie jest odpowiedzialny za weryfikację informacji, dostosowanie treści do obowiązujących regulacji, tonu komunikacji oraz potrzeb placówki medycznej.

Efekty działań marketingowych dla Szpitala z Polski

Efektem współpracy nie są tylko comiesięczne zestawy postów na portale społecznościowe takie jak Facebook, Instagram czy LinkedIn, ale przede wszystkim spójna komunikacja, która rozwija się w czasie. Z każdym kolejnym materiałem lepiej dopasowany jest język, styl i sposób przekazywania informacji. Widoczne jest to przede wszystkim w zainteresowaniu publikowanymi treściami, zauważalny jest znaczący wzrost ich wyświetleń przez odbiorców na profilu Szpitala.

wykresy

Dane statystyczne dotyczące wyświetleń treści Szpitala z Polski

Pojawia się także większa świadomość w tym:

  • jakie tematy działają,
  • jakie formy komunikacji są skuteczne,
  • jakie formaty graficzne są najciekawsze w oczach odbiorców,
  • jakie godziny i dni są najlepsze pod kątem publikacji,
  • i czego należy unikać.

 

Widać to również bardzo mocno po odbiorcach. Użytkownicy nie tylko zauważają publikowane treści, ale zaczynają na nierealnie reagować: zostawiają polubienia, komentują i udostępniają materiały dalej. Coraz częściej wchodzą też w interakcję z marką, co świadczy o rosnącym zaufaniu oraz poczuciu, że komunikacja jest dla nich wartościowa, zrozumiała i odpowiada na ich potrzeby. Dodatkowo można zaobserwować wzrost liczby obserwujących oraz częstsze odwiedziny profilu, co pokazuje, że treści nie tylko angażują, ale też skutecznie przyciągają nowych odbiorców i budują długofalowe zainteresowanie.

wykresy

Dane statystyczne dotyczące odbiorców treści publikowanych na profilu Szpitala

Marketing szpitala w praktyce – co naprawdę decyduje o skuteczności?

W marketingu dla instytucji publicznej, a szczególnie Szpitala, nie wygrywa najbardziej kreatywne hasło ani najbardziej viralowy content. O sukcesie prowadzonej komunikacji w social mediach decyduje przede wszystkim głębokie zrozumienie kontekstu, zarówno medycznego, jak i społecznego, a także odpowiedzialność za każdy przekaz kierowany do odbiorców/pacjentów.

To obszar, w którym komunikacja musi być przede wszystkim spójna, aby budować wiarygodny wizerunek placówki oraz rzetelna i dostosowana do realnych potrzeb odbiorcy, odpowiadająca na pytania, wątpliwości i oczekiwania pacjentów.

Działania marketingowe dla Szpitala w Polsce to zatem nie tylko promocja usług, ale przede wszystkim odpowiedzialna komunikacja, która łączy troskę o bezpieczeństwo pacjenta, transparentność informacji i profesjonalizm placówki oraz personelu. Sukces mierzony jest nie tylko wskaźnikami zasięgu czy zaangażowania, lecz także tym, czy pacjent czuje się zadbany, poinformowany, zrozumiany i pewny, że Szpital dba o jego zdrowie.

karolina chwaszczewska

Karolina Chwaszczewska

DC Marketerzy

SEM & Content Specialist

lampy
Case study

Jak odbudowaliśmy sprzedaż i poprawiliśmy rentowność sklepu po nieudanej przebudowie?

Jak odbudowaliśmy sprzedaż i poprawiliśmy rentowność sklepu po nieudanej przebudowie?

Spadki sprzedaży po wdrożeniu nowej wersji sklepu to scenariusz, który zdarza się częściej, niż wielu właścicieli e-commerce chciałoby przyznać. W tym przypadku problem nie dotyczył tylko ruchu, ale także realnych strat finansowych.

Poniżej pokazujemy, jak uporządkowanie fundamentów i zmiana podejścia do kampanii pozwoliły nie tylko wrócić do wcześniejszych wyników, ale też znacząco poprawić ich jakość.

O kliencie

Klient działa w branży wyposażenia wnętrz, produkuje i sprzedaje głównie lampy, obsługując zarówno klientów detalicznych, jak i dystrybutorów hurtowych.

Zgłosił się do nas po przebudowie sklepu internetowego, która wbrew wcześniejszym zapewnieniom doprowadziła do spadku sprzedaży. Celem współpracy był powrót do wyników sprzed wdrożenia nowej wersji strony.

lampy

Rozwiązanie

1. Audyt strony – znalezienie źródła problemu

Pierwszym krokiem był szczegółowy audyt. Nie zakładaliśmy z góry, gdzie leży problem, zależało nam na pełnym obrazie sytuacji.

Audyt wykazał poważne błędy w indeksowaniu strony. Oznaczało to, że sklep przestał być poprawnie widoczny w Google, co bezpośrednio przełożyło się na spadek ruchu i sprzedaży.

Dlaczego to było kluczowe?
Bez rozwiązania problemów technicznych każda inwestycja w marketing byłaby mniej efektywna – kierowalibyśmy ruch na stronę, której użytkownicy po prostu nie znajdowali w wyszukiwarce.

2. Przywrócenie indeksowania

Po zidentyfikowaniu problemu przeszliśmy do działania, ręcznie zainicjowaliśmy proces indeksowania i uporządkowaliśmy strukturę strony pod kątem SEO.

Efekty nie były natychmiastowe, co jest naturalne w takich przypadkach. Przez pierwsze miesiące klient dodatkowo mierzył się z sytuacją, w której jego dystrybutorzy zaczęli wyświetlać się wyżej w wynikach wyszukiwania.

Dlaczego nie zareagowaliśmy agresywnie?
W tym przypadku nie było szybkiego rozwiązania. Zamiast ryzykownych działań, postawiliśmy na stabilizację i cierpliwe odbudowywanie pozycji, co przyniosło efekt po około 3 miesiącach.

3. Przebudowa kampanii reklamowych

Równolegle zajęliśmy się kampaniami płatnymi.

Dotychczasowa strategia skupiała się głównie na wartości zamówień. Na pierwszy rzut oka wyniki wyglądały dobrze, bo przychody były wysokie. Problem polegał na tym, że po uwzględnieniu kosztów (zakup, magazynowanie, logistyka) realny zysk był niski.

Wprowadziliśmy nową strukturę kampanii w Google Ads oraz Meta Ads, opartą na bardziej świadomym podejściu do rentowności.

Dlaczego zmieniliśmy podejście?
Bo wysoki przychód nie oznacza wysokiego zysku. Naszym celem było poprawienie realnej opłacalności sprzedaży, a nie tylko „ładnych” liczb w panelu.

4. Eliminacja nierentownych kanałów

W trakcie optymalizacji szybko okazało się, że kampanie Meta Ads generują zbyt wysoki koszt konwersji i nie spełniają oczekiwań rentownościowych.

Podjęliśmy decyzję o ich wyłączeniu.

Dlaczego to ważne?
Częstym błędem jest utrzymywanie wszystkich kanałów „bo wcześniej działały”. W tym przypadku skupienie budżetu na efektywnych działaniach pozwoliło zwiększyć ogólną skuteczność.

Rezultaty

Efekty działań były widoczne w perspektywie 6 miesięcy (porównanie rok do roku):

ROAS wzrósł z 7,52 do 8,39
Wartość zamówień wzrosła z 2 800 000 do 3 400 000

Największa poprawa dotyczyła jednak realnej rentowności (ROI) – mimo braku dokładnych danych liczbowych klient jednoznacznie wskazał znaczącą poprawę zysku.

Co to oznacza w praktyce?
Nie tylko udało się odbudować sprzedaż po spadkach, ale też sprawić, że każda złotówka wydana na marketing zaczęła pracować efektywniej niż wcześniej.

Wnioski

Ten projekt pokazuje dwie kluczowe rzeczy:

1. Więcej nie znaczy lepiej

Większy ruch czy wyższy przychód nie gwarantują sukcesu, liczy się rentowność. Optymalizacja pod marżę zmienia perspektywę i realne wyniki biznesowe.

2. Przebudowa strony zawsze niesie ryzyko

Zapewnienia, że redesign nie wpłynie na sprzedaż, są po prostu nierealne. Każda zmiana w strukturze strony powinna być poprzedzona analizą i planem zabezpieczającym widoczność.

Planujesz przebudowę sklepu albo widzisz spadki po zmianach?
Zanim stracisz kolejne miesiące na testowanie sprawdź, co naprawdę blokuje Twój wynik.

Odezwij się, przeanalizujemy Twoją sytuację i pokażemy, gdzie leży problem oraz jak go naprawić.

patryk klimek

Patryk Klimek 

DC Marketerzy
PPC / SEM Manager

tworzenie loga
Case study

NO1 Developer LOGO

NO1 Developer LOGO

Celem projektu było stworzenie identyfikacji wizualnej, która symbolizuje solidność branży nieruchomości, a jednocześnie zawierała elementy nowoczesnej elegancji i luksusu.

Projekt rozpoczął się od dokładnej analizy briefu klienta. Na początku stworzyłem trzy różne logo oparte na koncepcji „Number 1”. Jednak główny punkt zwrotny nastąpił, gdy spotkaliśmy się osobiście. Biorąc pod uwagę znaczenie komunikacji cyfrowej w dzisiejszych czasach, spotkania te miały kluczowe znaczenie dla wyeliminowania nieporozumień i upewnienia się, że w pełni rozumiem oczekiwania klienta. Wynikiem tych spotkań było znalezienie idealnej kombinacji proporcji monogramu, złożonego z litery „N” i cyfry „1”.

tworzenie loga

Ostatecznie zdecydowano się na logo zaprojektowane w oparciu o krój pisma Abhaya Libre. Jak już wspomniano, jest to czcionka szeryfowa, którą wybrano celowo – ze względu na jej elegancję i klasyczny wygląd, które od razu nadają logo autorytet i wiarygodność. Aby chronić znak towarowy przed zniekształceniami w dowolnym medium, ustalono wyraźną odległość, opartą na module 1/3 A. Jako podstawę palety kolorów wybrano trzy kolory – złoty (kod koloru #D4AF37), głęboka czerń (kod koloru #000000) oraz czysta biel (kod koloru #FFFFFF). Wszystkie te kolory zostały dokładnie określone w modelach CMYK i RGB, aby zapewnić marce spójność kolorystyczną podczas drukowania na dowolnym nośniku, czy to na ekranie smartfona, czy na ogromnym banerze reklamowym na placu budowy. Klientowi zaprezentowano szereg wizualizacji, od ekskluzywnych, tłoczonych złotem artykułów papierniczych po solidne rozwiązania brandingowe dla kasków i kamizelek odblaskowych. Aby zachować czytelność w przypadku sprzętu ochronnego, zastosowano monochromatyczną wersję logo. Na koniec cały proces zakończono przygotowaniem szczegółowego Brandbooka, zawierającego wymagania techniczne i instrukcje dotyczące przyszłych prac.

Jan Waśkowski

Jan Waśkowski 

Graphic Designer